Kronika – lata 1937 – 1941

Wraz z przybyciem nowego ks. proboszcza ożyła w parafii myśl budowy nowego kościoła. 16 października 1937 roku zrobiono wyciągi hipoteczne i arkusze posiadłości gruntów należących do parafii. Zostały wreszcie zniesione powoływane przez władze świeckie komitety kościelne, a w ich miejsce władza kościelna ustanowiła Rady Parafialne. W parafii budzkiej w skład rady weszli: Tomasz Cebula i Franciszek Stafiej z Korniaktowa, Jan Porębny i Antoni Król z Bud Łańcuckich.

Dnia 3 lipca 1938 r. Rada Parafialna, 2 ks. proboszczem W Chorzępą na czele zawarła z Marią Kiełbicką – gospodynią, umowę dotyczącą przeznaczenia jej pola na wyrabianie cegły przeznaczonej na budowę nowego kościoła. Maria Kiełbicką oświadczyła na piśmie, że wyraża zgodę na postawienie na jej polu cegielni służącej do wyrobu i wypalania cegły na kościół. Po wyrobieniu potrzebnej ilości cegły i wypaleniu cegielnia przejdzie na własność jej spadkobierców. Był to następny wielki gest Marii Kiełbickiej dla parafii.

Cegielnia została szybko wybudowana i uruchomiono wyrób i wypalanie cegły. Zakupiono sto sągów drewna u Żyda Perlmuttera w Żołyni. Parafię podzielono na sześć rejonów do pracy przy wyrabianiu cegły, najęto palacza z Brzozy Stadnickiej -Wawrzaszka i robota szła. W piecu wypalano 24 000 szt. cegły, z czego 18 000 było dobrej, pozostała bladówka była rozprzedawana.

W tym czasie w parafii powstał lewicowy związek „Wici", który wszczął agitację przeciw ks. proboszczowi i przeciw budowie nowego kościoła. Ksiądz proboszcz: potępił wystąpienia wiciowców, ale nie przyniosło to większego skutku. W tymże 1938 roku pod koniec października ksiądz Wojciech Chorzępa został przeniesiony z Bud Łańcuckich do Ślęzaków k/Tarnobrzega.

Proboszczem parafii w Budach Łańcuckich został mianowany ks. Tadeusz Szmyd, ur. 14.X.1906 roku w Haczowie, wyświęcony w Przemyślu w 1932 r., dotychczasowy ; wikariusz w Rudnej Wielkiej k/Rzeszowa.

W rozmowie z poprzednikiem poznał zalety i wady parafii. Nowy proboszcz na stałe przybył do parafii 3 listopada 1938 roku. „Dobrze byłoby, gdyby ten ksiądz wybudował kościół” wiciowcy zaś – „ciekawe co ten nam powie?” W czasie niedzielnego powitania w parafii dowiedzieli się: że kościół będziemy budować wspólnymi siłami, z nikim nie będzie walki, kto uważa się za parafianina, wierzącego, za takiego będzie uważany przez księdza. Praca duszpasterska zaczęła układać się dobrze. Większość dziewcząt opuściła szeregi „wiciowców”.

11 marca 1939 roku został wybrany nowy skład rady parafialnej. W skład weszli Jan Porębny, Jan Mach – obaj z Bud, Jan Gogój i Michał Stafiej z Korniaktowa. Praca przy wypalaniu cegły trwa nadal. Ludzie chętnie przychodzą do pracy w cegielni. Wypala się piec za piecem.

Nadchodzą niepokojące wieści o możliwej bliskiej wojnie z Niemcami, którzy już koncentrują wojska na granicy z Polską.
Do końca lipca 1939 roku wypalono około 200.000 szt. cegły. Zwieziono ją w pobliże kościoła, ułożono, przykryto słomianym dachem. W ten sposób gromadzi się materiał na kościół. W cegielni nadal trwa wyrób cegły. W sierpniu jest jej już ok. 250.000 szt.

W sierpniu udała się z parafii pielgrzymka na Kalwarię Pacławską. Uczestnicy pielgrzymki jako pamiątkę kupili krzyż procesyjny (metalowy).

1 września rano wybuchła wojna – Niemcy napadli na Polskę. Prezydent Rzeczypospolitej ogłosił tę straszną wiadomość przez radio. Od świtu niemieckie samoloty bombardują różne cele, np. stacje kolejowe, strzelają też z samolotów do ludzi pracujących na polach. Zrzucone też zostały bomby na stację w Rogożnie, ale chybiły i nie wyrządziły szkody. Ludzie z zachodu, ze Śląska, z poznańskiego uciekają na wschód. Front przybliża się coraz bardziej. Ludzie masowo przystępują do spowiedzi i Komunii św. Jest wiele pracy dla kapłanów.

2 listopada ks. proboszcz otrzymał wezwanie od władz okupacyjnych, by w dniu 3 listopada stawił się na zebraniu w Łańcucie. Po drodze do Łańcuta dołączył ks. prob. z Białobrzegów, Jan Latawiec i powiedział, że na to zebranie są zaproszeni wszyscy księża i inteligencja. Do zgromadzonych w sali przyszli oficerowie niemieccy i jeden z nich oznajmił: – wszyscy jesteście aresztowani. Kto posiada przy sobie broń, niech ją odda. Wypuszczono nauczycielki, a wszystkich pozostałych, czwórkami pod eskortą zaprowadzono do powozowni hrabiego Potockiego. Stamtąd po kilku godzinach przemaszerowali na stację kolejową, wsiedli w bydlęce wagony i pojechali do aresztu w Rzeszowie. Więzienie było zapełnione inteligencją z powiatu rzeszowskiego, łańcuckiego, jarosławskiego, przemyskiego. W celach ludzie stłoczeni jak „śledzie w beczce”. Po kilku dniach zezwolono aresztowanym dostarczać żywność, a po dziesięciu dniach oznajmiono, że zaszła pomyłka i że będą sukcesywnie zwalniani do domów. Ks. Proboszcz T Szmyd został zwolniony 18 listopada. Wszyscy na odchodnym dowiedzieli się, że są stałymi zakładnikami, odpowiadają za to co się na ich terenie wydarzy. Przez dwa tygodnie nie było w kościele nabożeństw.

Niemcy zajmując Polskę wysiedlili Polaków z poznańskiego. Wielu z nich przybyło w nasze strony. Trzeba było dzielić się nimi mieszkaniem i chlebem. Żydzi otrzymali polecenie przeniesienia się i osiedlenia za Sanem, który stał się rzeką graniczną pomiędzy Niemcami a ZSRR. Nasze tereny należały do Generalnej Guberni. Generalny gubernator Franc urzędował w Krakowie. Zabroniono nauczania religii w szkołach. Nie wolno było urządzać „Pasterki". Nie wolno było też śpiewać „Serdeczna Matko” na melodię „Boże coś Polskę".

Rozwiązane zostały wszystkie stowarzyszenia religijne: III zakon, Bractwo Różańcowe, Akcja Katolicka, itd.

W roku 1940 władze oświatowe zezwoliły na nauczanie religii w szkołach, płacąc 50 gr. za lekcję. W roku 1941 wybuchła gdzieniegdzie epidemia tyfusu plamistego. Z tego tez powodu w niektórych okolicach zamknięto kościoły, w Budach od 17.I. do 20 lutego. Nie ma więc oficjalnie nabożeństw. Księża jednak odprawiają Msze św. przy zmniejszonym uczestnictwie wiernych. Żydzi, którzy nie przenieśli się na wschód, za San, byli teraz wyszukiwani i masowo tępieni. W Budach zostali zabici, mieszkający blisko kościoła: Szpatz, Ryfka Szpatz, ich dzieci, Berek i inni. Do ich śmierci przyczynili się niestety niektórzy Polacy, wskazując miejsce ich ukrywania się.

Ks. proboszcz odwiedził parafian z wizytą kolędową. Parafia składa się z trzech miejscowości: Budy Łańcuckie – 223 domostwa, 1059 mieszkańców: 520 mężczyzn, 539 kobiet; Korniaktów – 104 domostwa, 523 osoby: 245 mężczyzn, 278 kobiet; Zmysłówka – 37 domostw, 152 osoby: 74 mężczyzn, 78 kobiet.

Na terenie parafii zamieszkał ks. Teofil Soppa ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy w Krakowie. Zamieszkał na wsi u gospodarza Walentego Matuszka. Nie chciał mieszkać na plebanii. Pomagał w pracy duszpasterskiej.

U Walentego Matuszka mieszkał też niejaki ,;Gregorowicz", który jak się okazało był poszukiwanym przez żandarmerię niemiecką Stanisławem Maruszakiem, kapitanem, członkiem organizacji podziemnej „Odwet". Aresztowano go w Nisku w 1941 r. i rozstrzelano.

W czerwcu 21 na 22 Niemcy uderzyli na ZSRR. Gazeta „Goniec Krakowski" donosiła, że front szybko posuwa się na wschód.

W czerwcu władze niemieckie wydały sołtysom nakaz spisania wszelkiej cegły w ich wsiach – Budzka cegła, przygotowana na budowę kościoła, została też zarekwirowana. Delegacja z parafii udała się do Landratu w Jarosławiu z prośbą o pozostawienie tej cegły w parafii. Uzyskano tyle, że na marginesie wykazu cegły do zabrania zaznaczono „Móglichts schonen" – możliwie ochraniać.

27 czerwca tegoż roku parafianin Józef Woś z Korniaktowa wracał z Łańcuta, gdzie był kupić świecę dla brata do I Komunii św. Będąc w Głuchowie, zauważył przejeżdżające szosą niemieckie wozy na wschód. Niemcy chcieli go zabrać ze sobą jako woźnicę, gdy zaczął uciekać wtedy został trafiony z niemieckiego karabinu. Zginął na miejscu.

Dało się odczuć folgę w prześladowaniu duchownych. 8 września jedyny dzwon i sygnaturka zostały zabrane przez okupanta, tzn. przez miejscowych odwiezione do Rogóżna na stację. Taki był rozkaz. W Białobrzegach ukryli dzwon pod nieobecność proboszcza. W Budach proboszcz też wyjechał z parafii, ale zabrakło odważnych.
 

Lata 1932 – 1936
Lata 1942 – 1946

 

Liturgia dnia



Przejdź do pełnej liturgii dnia

Numer rachunku parafialnego

KSIĘGA GOŚCI

Zapraszamy do przeglądania i wpisywania się w naszej Księdze Gości.
Chcesz pozdrowić, przekazać propozycję jakie informacje dodać na portalu, chcesz skomentować portal?
Nic prostszego:-)


Kliknij i wpisuj

Odeszli do wieczności

Ostatnio dodane zdjęcia

kosciol_zlobek_mniejszy rachunekparafii 25630652_2050724591621195_252105916_n kosciol_mniejsze_2 kosciol_mniejsze_1 p1120999 p1120997 p1120992 p1120990 p1120989 p1120988 p1120987

Historia wpisów

Kwiecień 2019
P W Ś C P S N
« mar    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930